Zaproszenie
środa, 25 kwiecień 2012

Muzyczny Teatr Futryna
zaprasza na spektakl operowo-musicalowy "Małgorzata",
 o przyszłej błogosławionej S. Małgorzacie Banaś, nazaretance. 
Zapraszamy na stronę:       
http://www.kulturalna.warszawa.pl/wydarzenia,1,67599.html?locale=pl_PL&b=1

 
Wizytacja Generalna
środa, 01 luty 2012

WIZYTACJA GENERALNA W PROWINCJI WARSZAWSKIEJ

Od  1  lutego  gościmy  Matkę  Janę Zawieja, przełożoną  generalną  Zgromadzenia, która
wraz  z członkiniami  Zarządu Generalnego  przeprowadzi  wizytację  wszystkich wspólnot naszej Prowincji: w Polsce, Ukrainie, Rosji i Kazachstanie. 

Wizytacja  kanoniczna przełożonej generalnej to ważne wydarzenie i okazja do refleksji jak lepiej możemy szerzyć Królestwo Bożej Miłości wśród nas i tych, do których jesteśmy posłane.

Prośmy Pana o szczególną łaskę Ducha Świętego na ten czas.

Zapraszamy do zdjęć

 

 
Biuletyn
wtorek, 24 styczeń 2012

biuletyn Prowincji Warszawskiej znajdziesz tutaj.

 
Upragniony Król
sobota, 24 grudzień 2011

UPRAGNIONY  KRÓL

Sample Image

To przecież nie pierwsze Boże Narodzenie w naszym życiu i możemy się zastanawiać, i pytać Pana Boga, czy my naprawdę potrzebujemy aż tyle razy wsłuchiwać się w historię przyjścia Pana w noc betlejemską  -  znamy już na pamięć wszystkie szczegóły. Czy naprawdę rok w rok trzeba nam stawać naprzeciw siebie z opłatkiem,  spieszyć na Mszę pasterską o północy? Dlaczego to doświadczenie jest nam dane aż tyle razy? Czy możemy jeszcze w tym, co tak znajome i oczywiste, zobaczyć to niezwykłe? Czy naprawdę trzeba?

Trzeba. Bo wiemy, doświadczyliśmy i ciągle musimy głębiej to odkrywać, że Bóg jest Miłością. Że jesteśmy Jego królestwem. Królestwem Jego miłości.  Ta miłość nie zna granic. Nie może się więc kończyć nasza kontemplacja i poznawanie Króla Miłości, który przychodzi nieustannie w naszą niedoskonałą rzeczywistość.

Jakie to królestwo, które szuka miejsca i nie znajduje go tam, gdzie ładnie i wygodnie, ale na peryferiach? Jakie to królestwo, że trudno jest je zobaczyć, jeśli się nie zgodzimy na prostotę i ubóstwo naszej ludzkiej kondycji? Jaki to Król, który woła o naszą miłość i oddanie, ale nic nie narzuca, niczego nie wymusza? Nie chodzi Mu wcale o królowanie nad nami. On pragnie królować w nas.

Jak dobrze, że dana nam jest Święta Rodzina, by od Niej uczyć się królestwa Bożej miłości. Jezus tam nie sprawuje władzy nad Maryją i Józefem, ale On jest dla Nich najważniejszy. Jemu podporządkowują wszystko w swoim życiu, bez reszty. Takie królowanie wymaga przeorganizowania całego swego życia dla Jezusa – z miłości do Niego, w dobrowolnym posłuszeństwie Bogu.

Niech się więc staje takie królowanie Boga w każdym z nas. Niech da się nam poznać Emmanuel, Bóg z nami, Król, który się narodził dla naszego ocalenia i szczęścia.  Nie znajduję lepszych słów na życzenia, niż te pragnienia, które głęboko w sercu nosiła Bł. Maria Fr. Siedliska: aby Królestwo Bożej Miłości w nas było, aby Pan Jezus w każdej duszy panował miłością swoją.

s. Amata J. Nowaszewska, przełożona prowincjalna

Warszawa, Boże Narodzenie 2011

 

 
Za Jezusem z Nazaretu
poniedziałek, 05 grudzień 2011

ZA JEZUSEM Z NAZARETU

spotkanie z bratem Morisem

Kto jeszcze może z pasją mówić o tym, że trzeba odnowić duchowość Nazaretu?  Że takie zafascynowanie prostotą Jezusa i otwarciem na każdego jest we współczesnym Kościele bardzo potrzebne?  Kogo urzekł Jezus, cieśla z Nazaretu, mieszkający w Rodzinie, pracujący własnymi rękoma, trwający sam na sam w miłości Ojca?  Serce jeszcze pała po niecodziennym spotkaniu trzech naszych wspólnot warszawskich ze świadkiem Jezusa z Nazaretu, bratem Morisem ze Zgromadzenia Małych Braci Jezusa, które odbyło się w naszym Domu Prowincjalnym w niedzielę 4 grudnia.

Brat Moris Maurin jest z pochodzenia Francuzem, ale od 1990 r. mieszka w polskiej wspólnocie braci, najpierw na warszawskiej Pradze, a obecnie w Truskawiu pod Warszawą. Niedzielne popołudnie spędził z nami na Czerniakowskiej, dzieląc się swoim odczytywaniem duchowości Nazaretu. Był czas na pytania, na rozmowy mniej oficjalne. Brat został z nami na kolacji i dołączył do koncelebry Mszy świętej w Parafii, gdzie również - na spontaniczną prośbę księży - wygłosił homilię.

Spotkanie na pewno nieprzypadkowe, gdy rozpoczynamy drugi etap odnowy, w roku, w którym św. Karol de Foucauld patronuje Zgromadzeniu. Pozostawi w nas głęboki ślad.

A.N.

zdjęcia znajdziesz tutaj

 
Odpust w Roszkowej Woli
niedziela, 04 grudzień 2011

BŁOGOSŁAWIONA FRANCISZKA,  STROJE OPOCZYŃSKIE I OBWARZANKI

czyli odpust w Roszkowej Woli

 

29 listopada 2011

Tradycyjnie pierwsza niedziela Adwentu w Roszkowej Woli, miejscu urodzenia Bł. Marii Franciszki Siedliskiej, jest dniem niezwykle barwnym, choć rozpoczynający się okres liturgiczny skłaniałby raczej do fioletów. Niewielka kaplica, pierwsza w świecie pod wezwaniem Błogosławionej Marii Fr. Siedliskiej, wypełniona jest po brzegi kolorowym tłumem parafian, gości z bliższej i dalszej okolicy, pokaźną liczbą nazaretanek i członków Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny. Z tłumu wyraźnie wybijają się dziewczęta i panie w różnobarwnych strojach opoczyńskich, mieszkanki Roszkowej Woli i Domaniewic.  Na sygnał orkiestry dętej ze Żdżar do ołtarza rusza procesja z ks. Bp Józefem Zawitkowskim jako przewodniczącym Sumie odpustowej. Jest wielu innych kapłanów: z Rawy Mazowieckiej, Nowego Miasta, Żdżar, a nawet Warszawy oraz, oczywiście, Ks. Proboszcz Parafii Rzeczyca, na terenie której jest położona kaplica Zgromadzenia.  Jest poczet sztandarowy ze Szkoły Podstawowej w Żdżarach, której patronką jest Błogosławiona. Są przedstawiciele władz z burmistrzem Nowego Miasta p. Barbarą Gąsiorowską i wice-wójtem gminy Rzeczyca – p. Iwoną Łuszcz-Krawczyk na czele.

Barwna i urozmaicona jest także liturgia. S. Adriana dwoi się i troi, by każdy w odpowiednim momencie podjął swoją rolę: powitanie, prezentację programu o Błogosławionej Patronce, czytania, śpiewy, procesję z darami. Ksiądz Biskup z właściwym sobie ciepłem i bezpośredniością zachęca do aktywnego udziału wszystkich. Każdy może poczuć się potrzebny w tej wspólnej celebracji. W swoim słowie przypomina o tradycjach adwentowych, mówi o wartości przekazywania wiary w rodzinie, przede wszystkim przez przykład rodziców. W darach mieszkańcy przekazują m.in. stułę z wizerunkiem Bł. Marii Franciszki Siedliskiej. Cenią i kochają tę swoją Błogosławioną Rodaczkę bardzo.  

Odpust byłby niepełny bez straganów i tradycyjnych obwarzanków. Nawet Ksiądz Biskup przypomina, żeby o tym nie zapomnieć. W rezultacie zdarza się, że popyt przewyższa podaż…  Po odegraniu ostatnich radosnych utworów przez orkiestrę dętą pana Stasia i pamiątkowym zdjęciu z mieszkańcami w strojach ludowych, zaproszeni goście (kapłani, przedstawiciele władz, siostry, członkowie SNR) udają się do sąsiadek tj. do naszego klasztoru w Żdżarach na odpustowy obiad.

Taki to jest barwny odpust w Roszkowej Woli, pełen lokalnego folkloru i nietuzinkowego uroku, ale też i prostej wiary, że ta, która tu się urodziła, nadal patrzy na to miejsce, już teraz z nieba, z sercem i życzliwością dla mieszkańców i gości.

s. Amata J. Nowaszewska

zdjęcia z tej Uroczystości znajdziesz tutaj

 

 
Postulat 2011
środa, 30 listopad 2011

We wtorek, 29 listopada 2011 r. S. Prowincjalna Amata Nowaszewska przyjęła do postulatu 7 aspirantek, które od 4 września przebywały we wspólnocie żdżarskiej.

 

Postulat w naszym Zgromadzeniu rozpoczęły: Kasia, Emilia, Agata, Ania, Karolina, Julita, i Weronika.

 

Ceremonia przyjęcia odbyła się w Żdżarach. Nowo przyjęte postulantki dołączyły do s. Justyny, s. Magdy i s. Marty, które postulat przyjęły 8 grudnia 2010.

zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia

 

 

 

 
Święto nowicjatu 2011
wtorek, 29 listopad 2011

Sample ImageSample ImageSample Image 

13 listopada, w Domu Niepokalanego Serca Maryi w Ostrzeszowie, obchodziłyśmy święto nowicjatu. Radość, entuzjazm, wspólnota….i dzień pełen niespodzianek – tak by można  w telegraficznym skrócie opisać to, co się działo. Siostry zabrały nas na wyprawę w góry. W refektarzu stanęła drabina, która symbolizowała wspinanie się, dążenie „ku górze”, a nasza „mała sala” zamieniła się w pasmo górskich szczytów i…zielonych pastwisk. Medytacja w kościele prowadziła nas przez inne góry, te bardziej duchowe, te może trudniejsze, jeszcze czasem niezbadane, niezdobyte…

Wiele radości sprawiło nam przedstawienie pt.: „Przychodzi chora do doktora”, a wieczorna prezentacja o nowicjacie odkryła nasze zamiłowania do podróży wśród gór i pustyń.

            Bardzo się cieszyłyśmy z naszych gości: s. Prowincjalnej Nereuszy, s. Jany wraz z siostrami aspirantkami i s. postulantką z Grodna; s. Marcjanny z siostrami postulantkami i aspirantkami ze Żdżar oraz siostrami z Kalisza. W tym czasie przebywała też w naszej wspólnocie s. Daniela Tupaj z Zarządu Generalnego. Takiego międzyprowincjalnego święta nowicjatu dawno nie było Smile

Warto też wspomnieć o niespodziankach, które przyjechały wraz z siostrami ze Żdżar: kabarecie, tańcu żydowskim oraz….o ich spontaniczności, która zaskoczyła wszystkich, zwłaszcza w czasie obiadu Wink

           W tym miejscu chciałabym  podziękować Siostrom za modlitwę oraz wszelkie dowody pamięci. Będziemy się odwdzięczać tym, co najcenniejsze: modlitwą.

                                                                                                                    

  w imieniu sióstr nowicjuszek

  s. M. Natanaela

 
Modlitwa Jezusowa
wtorek, 22 listopad 2011
POWSTANIE GRUPY MODLITEWNEJ W PARAFII ŚW. STEFANA W WARSZAWIE
Sample Image
Powstaje z mojej inicjatywy  grupa modlitewna, którą założyliśmy razem z Duchem Świętym i przy pozwoleniu przełożonych.  Uczymy się na tych spotkaniach Modlitwy Jezusowej.

Moje spotkania z Modlitwą Jezusową wyrosły (o paradoksie!) z kryzysu modlitwy! Poszukiwałam formy, która by na powrót zjednoczyła mnie z Bogiem!   Pan Bóg wyszedł mi naprzeciw i zaczął mnie szukać przez tę modlitwę. Pewnego razu jeden z moich lekarzy zalecił mi Modlitwę Jezusową. Następnie spowiednik napisał książkę o Modlitwie Jezusowej, a wybrany przeze mnie promotor przetłumaczył najpopularniejsze dzieło o Modlitwie Jezusowej pt. Filokalia.  Poczułam się jak złowiona przez Boga rybka i pojechałam do Gdyni do Ojców Jezuitów na rekolekcje o Modlitwie Jezusowej. Chociaż początki były trudne, to wciągnęły mnie na tyle, żeby po powrocie modlić się Modlitwą Jezusową codziennie….W moim życiu marzenia się często spełniają. Zaczęłam marzyć o stworzeniu grupy modlitewnej. Odprawiłam nowennę w tej intencji do św. Józefa. Potem dostałyśmy do biblioteki książki po zmarłym Wojciechu Tomkielu, a wraz z nimi zniszczone czotki - czyli różaniec do modlitwy Jezusowej. Traktuję te czotki jak relikwie po zmarłym, bo wraz z nimi rozpoczęła się działalność grupy modlitewnej.Modlitwa Jezusowa polega na powtarzaniu imienia Jezus lub wersetu z Pisma Świętego: Panie Jezu zmiłuj się nade mną grzesznikiem. Dlaczego jest ona godna polecenia? Ponieważ wzywanie boskiego imienia związane jest z działaniem samego Boga. Jahwe - znaczy bowiem Bóg aktywnie  obecny. W Starym Testamencie, kiedy Bóg przedstawia się Mojżeszowi mówi: „JESTEM KTÓRY JESTEM”,  albo „powiedz Izraelitom JA JESTEM posłał mnie do was” (Wj. 3,14). W Nowym Testamencie natomiast, Jezus jako Trzecia Osoba Boska utożsamia się z tymi słowami: „JA JESTEM z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”. Imię Jezus jest zatem formą obecności Boga. Wzywanie  nieustanne imienia Jezusa jest współdziałaniem z Bogiem oraz  jedną  z wielu form  zjednoczenia z Nim samym.  Hezychia   - tak  została nazwana Modlitwa Jezusowa w pierwszych wiekach oznacza  wyciszenie, duchowy pokój, wewnętrzne skupienie, milczenie. „Wyciszenie wewnętrzne jest nie zakłóconym  stanem umysłu, spokojem wolnej  i radosnej duszy, spokojną nie naruszoną stałością serca w Bogu, kontemplacją światłości, poznaniem misteriów Bożych, świadomością mądrości przez cnotę czystego rozumu, przepaścią zamysłów Bożych,  ekstazą umysłu, współżyciem z Bogiem, bezsenną czujnością, duchową modlitwą, niczym nie zakłóconym spoczynkiem pośród wielkiego cierpienia i w końcu- solidarnością i jednością z Bogiem”[1] .Apathea i amerimnia - te dwie tajemnicze nazwy wymyślone przez dwóch wielkich Ojców Kościoła: Św. Grzegorza z Nyssy i Św. Jana Klimaka, są nierozerwalne z pojęciem hezychazmu. Apathea (gr)- czyli beznamiętny spokój serca, w którym człowiek osiągnął stan absolutnej obojętności, wobec zmiennych kolei życia i jest zarówno ponad radością jak i ponad cierpieniem, trwogą czy nadzieją”[2]. Amerimnia (gr)- czyli stan bycia beztroski, jest jednym z najważniejszych warunków urzeczywistnienia hezychii. Jan Klimak napisze, że „zasadniczym dziełem hezychii jest doskonała amerimnia wobec wszystkich rzeczy  rozsądnych czy nie rozsądnych(…) - kto więc otworzy drzwi rozsądnym będzie miał nieustannie kłopot z innymi” (PG 88, 1109)[3].Modlitwa Jezusowa jest też związana z łaską uświęcającą, ponieważ powtarzając imię JEZUS, stajemy się naczyniem uwagi na to czego pragnie dla nas sam Bóg. Warto tu podkreślić, że w grę wchodzi rozeznawanie duchowe, a więc współdziałanie z Bogiem. O ile na medytacji używamy dyskursywności o tyle na modlitwie Jezusowej używamy intuicji, która ma całkowity ogląd rzeczywistości. Właśnie w tym miejscu ukazuje się owo substancjalne działanie Boga wynikające z tego, iż „według Biblii Imię Boga jest jednym z Jego atrybutów, miejscem teofanicznym, miejscem Jego obecności”[4]. „Nie trzeba być wielkim mistrzem duchowym, aby wiedzieć, że droga do Boga otwiera się przez  UWAŻNOŚĆ, a nie przez myślenie dyskursywne (...) Ale to właśnie uważność ostatecznie prowadzi do Boga. Kontemplacja jest oglądaniem. Łacińskie słowo contemplari znaczy oglądać”[5].Cieszę się powstaniem grupy modlitewnej w naszej parafii, ponieważ jest nastawiona na formację chrześcijańską. Rozpoczynam spotkania od „agapy” – czyli dyskusji na temat modlitwy. Zauważyłam, że jeśli rozmawiam  z siostrami o Bogu łatwiej mi z nimi  pracować, a jeśli nie rozmawiam, relacje się sypią. 

s. Stefania Janiak

  http://modlitwajezusowa.blog.onet.pl/       



[1] Nikitas Stethatos, Druga centria rozdziałów fizycznych i o oczyszczeniu umysłu 64, FtHNG`, s.314

[2] Por. Graef Hilda. Siedmiobarwna tęcza, Warszawa 1966, s. 142.

[3] Leloup Jean-Yves, Hezychazm zapomniana tradycja modlitewna, Kraków 1996, s.39.

[4] Evdokimov Poul, Wieki życia duchowego, Kraków 1996. S.241.

[5] Jalics Franz SJ, Rekolekcje kontemplatywne, Kraków 2008, s.29.

 
<< « start « wstecz 1 2 3 4 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 1 - 13 z 46