| Strona główna |
| Życie szkoły |
| Kontakt |
| Rekrutacja 2012 |
| Gimnazjum |
| Liceum |
| Matura międzynarodowa |
| Wolontariat |
| Comenius |
| Fundacja |
| Pliki do pobrania |
| Biblioteka |
| O nas w mediach |
| SOS Marta |
| 1 września 2011 |
|
Żegnaj lato, żegnajcie wakacje. Pocztówki nadesłane do szkoły z pozdrowieniami z dalekich stron wskazują, że było pięknie i ciekawie. Wakacyjne szkolne wyprawy: Norwich (szkoła językowa), Izmir (Space Camp), wolontariat na Ukrainie bardzo się udały. A doświadczenie udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie – było porywające. Wracamy do Nazaretu i rozpoczynamy rok szkolny 2011/12 prośbą o Boże błogosławieństwo dla nauczycieli, pracowników Szkoły i Internatu, uczennic i ich rodzin. Prezentacja Sztandaru, odśpiewanie hymnu Szkoły, powitanie nowych nauczycieli i nowych uczennic, a po Mszy świętej złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy tablicach upamiętniających poległe wychowanki oraz żołnierzy pułku Baszta. Po części oficjalnej spotkania w klasach: uczennic i rodziców "pierwszaków" a także absolwentek programu IB, które 1 września otrzymują dyplomy matury międzynarodowej. I jak co roku tego pierwszego dnia: wyjazd pierwszaków na obozy integracyjne: do Konstancina (liceum), do Turna Brzeźce (gimnazjum) a uczennic IB do Kazimierza na Dni Wspólnoty. Słowa ważne na czas nauki w Nazarecie wypowiedział w homilii ks. Paweł Banaszak, kapłan - misjonarz z parafii St. Michael w Blokker, w Holandii. Często robimy plany na przyszłość albo marzymy, żeby nam się życie tak czy inaczej ułożyło. ‘Ja będę prawnikiem, a ja podróżnikiem, ja lekarzem, a ja będę miała duży dom, dobrego męża i gromadkę dzieci’. Nikt z nas jednak nie wie, kim w rzeczywistości będziemy, kogo Bóg postawi na naszej drodze i przed jakimi zadaniami nas postawi. I często troszczymy się - jak ci apostołowie z Ewangelii – tylko o własne sieci; żeby moje życie było pomyślne, żebym to ja zawsze miała najlepsze oceny czy wyniki w pracy, żeby to na mnie zwracano uwagę, mnie doceniano. I staramy się jak możemy, i porównujemy się z innymi, a wtedy tak łatwo przychodzi niezadowolenie i zniechęcenie. A Pan Jezus w tym znaku obfitego połowu mówi, że dać nam ten sukces, którego tak po ludzku poszukujemy, to dla Niego żaden problem. On jednak chce nam dać o wiele więcej. On mówi do Piotra: ‘odtąd ludzi będziesz łowił’. Ale jak to ‘łowić ludzi’? A tak właśnie. Bo codziennie spotykamy ludzi, którzy są smutni, bo nie znają miłości Boga. Oni potrzebują być złowieni dla Boga. Może to będzie koleżanka, może twój przyszły mąż, może ktoś znajomy. Trzeba ich złowić dla Boga i to nie na jakiś wdzięk czy inteligencję, nie na obcasy albo makijaż, nie na modny ciuch, nie na spryt cwaniaka, lecz na sieci, które tylko Jezus może i chce nam dać: na radość i wdzięczność, na szczera troskę o dobro innych i uczynność, na cierpliwość i przebaczenie, tak by inni patrząc na nas mogli spotkać Jezusa. I juz od dzisiaj uczmy się używania tych Jezusowych sieci przez rozwijanie naszych talentów i poznawanie naszych wad. Nawet kiedy będziemy korygowani albo gdy trzeba będzie kogoś za coś przeprosić - we wszystkim jest z nami sam Pan Jezus, byśmy nie tracili odwagi, przeciwnie, byśmy bardzo chcieli nauczyć się być jak On - nasz pierwszy Nauczyciel i Mistrz. Dlatego tak ważne jest, by rozpocząć ten nowy rok szkolny z nowym duchem, oparci na Bogu, byśmy potem, juz w dorosłym życiu, nie bali się wypływać na głębię i zarzucać nasze sieci tam, gdzie Jezus nam wskaże. Amen. s. Ruth |







