| Strona główna |
| Życie szkoły |
| Kontakt |
| Rekrutacja 2012 |
| Gimnazjum |
| Liceum |
| Matura międzynarodowa |
| Wolontariat |
| Comenius |
| Fundacja |
| Pliki do pobrania |
| Biblioteka |
| O nas w mediach |
| SOS Marta |
| Wilno w deszczu |
|
Po wielu dyskusjach, perturbacjach i zmianach planów klasa I IB ostatecznie wybrała się na szkolną wycieczkę do Wilna. W nocnym autobusie relacji Warszawa-Wilno znalazła się nasza wychowawczyni, p. Ela Laskowska, matka chrzestna naszej klasy, p. Ania Rybicka, a także nasza wesoła gromada w składzie: Marysia, Sonia, Zosia, Marika, Martyna, Ola R., Ola W., Agata i Marta. Wyjechałyśmy późnym wieczorem w piątek, 3 maja i we wtorek rano byłyśmy w Wilnie. Mimo męczącej podróży i deszczowej pogody już o jedenastej wyruszyłyśmy zwiedzać. Pierwszego dnia, we wtorek, oglądałyśmy najważniejsze zabytki Wilna pod czujną opieką pani Leokadii, przewodniczki. Widziałyśmy więc kościół św. Piotra i Pawła, katedrę Wileńską, wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej, klasztor bazylianów gdzie więziony był Mickiewicz, a także cmentarz na Rossie, gdzie spoczywa serce Józefa Piłsudskiego. We wtorek również swoje osiemnaste urodziny obchodziła Martyna, nie obyło się więc bez świeczek, tortu i „sto lat” odśpiewanego w kilku językach. Środa powitała nas wyjątkowo późno. Ze względu na znaną powszechnie złośliwość rzeczy martwych nie zdążyłyśmy na autobus do Troków. Jednak "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", jak mawia ludowe porzekadło. Do Troków pojechałyśmy ze zorganizowaną wycieczką kierowaną przez bardzo litewską panią przewodnik, w wolnych chwilach śpiewaczkę operową. Środa to również dzień pod znakiem wspinaczki – pani Ela wciągnęła nas na wszystkie wzgórza, jakie w Wilnie można zdobyć. We czwartek rano odwiedziłyśmy muzeum Adama Mickiewicza znajdujące się w pokoju, który poeta kiedyś zajmował. Później wybrałyśmy się do budynków Uniwersytetu Wileńskiego, którego studentami byli między innymi Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Czesław Miłosz. Resztę czasu, jaki nam pozostał do odjazdu, spędziłyśmy oprowadzając się nawzajem po różnych wartych zobaczenia miejscach Wilna. Widziałyśmy kościół św. Anny, kościół i ulicę dominikańską i pałac Radziwiłłów. Wieczorem wsiadłyśmy do autobusu powrotnego, by znów całą noc spędzić w drodze. W międzyczasie jadłyśmy mniej lub bardziej tradycyjne litewskie potrawy, spacerowałyśmy wąskimi uliczkami Wilna i słuchałyśmy śpiewnej mieszanki języków polskiego i litewskiego. Do takiego właśnie polsko-litewskiego Wilna chętnie kiedyś wrócę. Marta Wiejak, I IB |






