| Strona główna |
| Życie szkoły |
| Kontakt |
| Gimnazjum |
| Liceum |
| Matura międzynarodowa |
| Wolontariat |
| Fundacja |
| Pliki do pobrania |
| Biblioteka |
| O nas w mediach |
| Konstancin |
|
Od minionego roku szkolnego, jedną z podjętych przez nasz wolontariat inicjatyw są cotygodniowe wyjazdy do Domu Dziecka w Konstancinie. Wolontariuszki, które wyraziły chęć uczestnictwa w tych zajęciach, zostały podzielone na cztery grupy, tak abyśmy co tydzień mogły odwiedzać dzieci. Wszystkim grupom oczywiście towarzyszy opiekun z ramienia szkoły. Nasze wyjazdy odbywają się w każdą sobotę. Początkowo i dzieci, i nasze uczennice były dość onieśmielone, jednak z upływem czasu obie strony nabierały zaufania. Spotkania stały się coraz bardziej oczekiwane. Dziewczęta pomagają dzieciom w nauce, bawią się z nimi, przy ładnej pogodzie wychodzą z nimi na świeże powietrze (na terenie ośrodka znajduje się duży park z placem zabaw), grają w piłkę czy zwyczajnie z nimi rozmawiają. Jednak nie tylko dzieci ubogacają się tymi spotkaniami. Wydaje mi się, że wyjazdy te wnoszą bardzo dużo do życia naszych uczennic. Same dzielą się, że dzięki nim doceniają to, co mają: dom, w którym czeka na nie ktoś, kto kocha; rodziców interesujących się ich życiem, problemami, pragnących być faktycznie obecnymi w ich codzienności. Nasze wolontariuszki zrozumiały, że do tych dzieci trzeba podchodzić z wymagającą miłością, tzn. być dla nich dobrym, kochać je, a jednocześnie stawiać im zdrowe wymagania. Dla niektórych taka postawa okazała się trudna do osiągnięcia, ale większość z nich postawiła duży krok na drodze ku temu. Dziewczęta też wykazują bardo dużą wrażliwość, gdy w placówce pojawia się nowe dziecko czy gdy któreś z nich samo opowiada część historii swojego życia (same o to nie pytamy). Jako osoba towarzysząca naszym uczennicom w wyjazdach do domu dziecka uważam, że inicjatywa ta jest bardzo dobra. Rozwija wrażliwość dziewcząt, staje się okazją, by mogły one udowodnić, co naprawdę liczy się w życiu. Jak bowiem pisał Jan Paweł II: „Człowiek realizuje się przez bezinteresowny dar z samego siebie.” |







