Relacja
z pielgrzymki do Egiptu i Ziemi Świętej
Dlaczego pielgrzymka? Skąd się wzięła? – z nieba…
Na
początku roku 2009 każda wspólnota nazaretańska i każda siostra losuje
sobie patrona na kolejny rok, którego będzie szczególnie prosić o pomoc a on
- czy chce czy nie – musi nam towarzyszyć. Żeby było ciekawiej na spotkaniu
DMN-u w Łukowie też przygotowaliśmy patronów. W obydwu losowaniach przypadł
mi w udziale los ze św. Pawłem…
Co
z tego wyniknęło? Św. Paweł sługa Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
towarzyszył mi w bolesnych doświadczeniach pożegnania mojej ukochanej
Mamy. Potem zaprosił do udziału w konkursie właśnie o nim. Wszyscy katecheci
diecezji siedleckiej zostali zaproszeni do napisania pracy konkursowej o św.
Pawle. Mógł to być konspekt katechezy, wywiad ze św. Pawłem, list św. Pawła
Apostoła do diecezji siedleckiej i scenariusz rekolekcji dla dzieci.
Wcale
nie trudno nie czuć się zaproszonym do pisania takich rzeczy gdy jest środek
roku szkolnego i po prostu nie ma czasu. Jednak dzięki osobistemu i
indywidualnemu przynagleniu ze strony jednej z moich współsióstr (wielkie dzięki
za jej cierpliwość i pomoc) sprawa drgnęła i został zmontowany projekt
rekolekcji o św. Pawle i wysłany chwilę przed upływem terminu.
Po
miesiącu okazało się, że w powyższą historię wplótł się mocno Pan Bóg
i to dzięki Jego zrządzeniom zamiast „laurki”, na którą liczyłam –
otrzymałam I nagrodę – pielgrzymkę do Egiptu i Ziemi Świętej od 30
czerwca do 14 lipca 2009 – tuz po zakończeniu roku św. Pawła.
Dziś
kiedy sen się spełnił i dzierżę w dłoni kamyki z Synaju i Ogrójca, gdy miętoszę
muszelki znad Morza Czerwonego i podziwiam setki zdjęć z wyprawy - jestem
w szoku nieprzemijalnym…
Moi
Kochani –Droga Młodzieży Nazaretańska – ufam, że wybaczyliście mi moją
nieobecność na 6.Forum Młodzieży w Żdżarach…Tym bardziej, że ciągałam
Was po półwyspie Synajskim i pustyni egipskiej i modliłam się przy gorejącym
krzewie za każdego i każdą z Was w czasie trwania dużego Forum. Nawet gdy
ono się skończyło - ja nadal Was wiozłam do Ziemi Świętej. A szlak był
przebogaty, a wymowa „geografii ewangelicznej” porywająca:
- góra Synaj * płonący krzew Mojżesza * Kair z piramidami * pustynia * Morze Czerwone * Morze Martwe * Nazaret * Betlejem * Ain Karem * Jezioro Galilejskie * góra Błogosławieństw * Kafarnaum * Kana Galilejska * Cezarea Nadmorska * góry Karmel * Hajfa * góra Tabor * Jerycho * góra kuszenia * Jerozolima * Betania * Emaus …
Panie, który właśnie to miejsce wybrałeś na dotyk ziemi w tajemnicy wcielenia, pozwól każdej Nazaretance i wszystkim żyjącym duchem Nazaretu - być na tym miejscu i doświadczyć dotknięcia źródeł Nazaretu- o ile to jest im potrzebne w drodze do zbawienia.
A
zatem- Kochani –pakujcie walizki, a ja służę praktycznymi radami J
-i jeszcze najważniejsze: odpowiedź na pytanie –JAK TO ZROBIĆ, ŻEBY
POJECHAĆ DO ZIEMI ŚWIĘTEJ?
1.
Odważnie marzyć! (tak twierdzi s. Bogna, bo już tam było i to działa…)
2.
Nieśmiało wziąć udział w konkursach ogłaszanych w Waszych
diecezjach i szkołach (tak twierdzi s. Joela i Agnieszka z Siedlec, która
wygrała konkurs wiedzy o św. Pawle ogłoszony dla dorosłych)
3.
Zaufać Panu Bogu już dziś !!!!!!!
Nadotykałam się
Twoich śladów
poocierałam się
o święte skały
nawdychałam się
pyłu pustynnych dróg
powtulałam się
w chłodne ściany
bazylik, kościołów, cerkwii
rozgrzane serce
w samo południe życie
drży spełnieniem
nieśmiałych marzeń
koślawe łzy
rysują słowo:
dziękuję
na falach wzruszenia
nie pytam
dlaczego...
zachowam w sercu
wszystkie te
wspomnienia.
(Jerozolima 12.07.2009)
Bazylika Zwiastowania w Nazarecie
Jerozolima widziana z Góry Oliwnej
